Dodano: 2008-03-16 15:21
W jaki sposób najłatwiej ściągnąć prawdziwego gota z drzewa?
— Przeciąć linę, na której się powiesił.
Rozmawia ze soba dwóch gotów. Nagle jeden z nich ni stąd, ni zowąd zaczyna miauczeć.
– Stary, co ci jest? – pyta kolega.
– A, nic takiego, śniadanie mi się odbija...
Jak nazwać pociąg do Zakopanego?
— Nekrofilia.
– Jasiu, nie huśtaj dziadka!
– Jasiu, nie huśtaj dziadka!!
– Nie po to się dziadek powiesił, żebyś go teraz huśtał!!!
– Mamo, a dzieci się ze mnie śmieją i mówią, że jestem wampir, buu...
– Nie synku, nie przejmuj się. I jedz już, bo ci barszczyk skrzepnie...
"I'm not crazy. My reality is just different than yours" Alice in Wonderland "Amor ex oculis oriens in pectus cadit" Szkarłatny Kwiat
Dodano: 2008-03-16 17:43
http://www.youtube.com/watch?v=pY5zDQWd5bE&feature=related
Two chinese boys wymiatają, wszystkie filmiki z nimi zwalają z nóg. :D :D :D A swoją drogą szacun dla ich gry aktorskiej. :twisted:
AMO ERGO SUM / "najlepszy sposób na uniknięcie krytyki- nic nie robić i nic nie znaczyć" / "Every passing minute is another chance to turn it all around"
Dodano: 2008-03-16 19:17
Hrabia po dłuższym pobycie za granica wraca do swoich posiadłości. Na dworcu
czeka na niego zaprzęg koni i wierny sługa Jan.
- No i cóż tam zdarzyło się nowego we dworze podczas mojej nieobecności, Janie?
- Nic nowego Jaśnie Panie... no może tylko to, że Azorek zdechł.
- Azorek ?! Mój ulubiony pies? Jak to się stało?
- Ano nażarł się końskiej padliny, to i zdechł.
- A skąd we dworze końska padlina?
- Konie się poparzyły, to zdechły.
- Jak to konie się poparzyły ??... Od czego?
- Od ognia, Panie, jak się stajnia paliła.
- A kto podpalił stajnie?
- Nikt, od płonącego dworu się zajęła.
- Na miłość boska, to i dwór spłonął? Jakim sposobem?
- Ano po prostu. Świeczka przy trumnie teścia Pana hrabiego się przewróciła i firany się zajęły.
- Och! A czemu mój teść umarł?
- Bo Jaśnie Pani uciekła z tym oficerem, co się z nim od trzech lat spotykała.
- Spotykała się od trzech lat?! To przecież nic nowego!
- Właśnie mówiłem, Jaśnie Panie, że nie zdarzyło się nic nowego.
Do klubu golfowego przyjeto nowego członka. Bardzo się przechwalał prezesowi klubu i opowiadał o swoich nieprawdopodobnych sukcesach. Prezes zabrał go na pole i poprosił o pokaz umiejętności. Oczywiście facet grał fatalnie, kijem zbierał ziemię zamiast piłki, nigdy nie trafiał do dołka, nie miał o niczym pojęcia. Na koniec zapytał:
- No i co pan sądzi o mojej grze?
- Cóż, jest bardzo interesująca, ale nie sądzę żeby wyparła golfa.
10 najsłynniejszych powiedzonek w historii, które zawierały przekleństwo:
1 "Co to k*a było?" - Burmistrz Hiroszimy
2 "Skąd się wzięli ci wszyscy piep*eni Indianie?" - Generał Custer (Little Big Horn)
3 "Każdy piep*ony idiota może to zrozumieć!" - Einstein
4 "Ona tak naprawdę wygląda, do k*wy nędzy! " - Picasso
5 "Jak to, k*a, rozwiązałeś?" - Pitagoras
6 "Co ty chcesz mieć na tym piep*onym suficie?!" - Michał Anioł
7 "Ku*wa, nie przypuszczam żeby teraz spadł deszcz" - Joanna d'Arc
8 "Pier*olona ulewa!" - Noe
9 "Potrzebna mi ta parada jak pie*rzona dziura w głowie" - J.F. Kennedy
10 "A kto się ku*wa dowie?" - Bill Clinton
Dodano: 2008-03-16 20:22
| Narea napisał(a): |
|
Do agencji towarzyskiej przyszedł facet. Zamówił panienkę i spędził z nią fantastyczną noc. Rano idzie do szefowej uregulować należność. - Ile się należy? - pyta. - Nic. Był pan świetny! - Co? Cała noc seksu z rewelacyjną dziewczyną i nic nie płacę? - Nic. Proszę, to jeszcze dla pana - szefowa podaje mu 200 złotych. Faceta zamurowało. Nie dosyć, że poużywał w najlepsze, to jeszcze dostał dwie stówy. Tego samego dnia opowiedział o wszystkim koledze, wiec on też postanowił odwiedzić agencję. Też spędził fantastyczną noc z panienką, rano idzie do szefowej i pyta: - Ile się należy? - Nic, był pan świetny - mówi szefowa i wręcza mu 50 złotych. - Dziękuję - mówi facet - Nie dosyć, że było fajnie, to jeszcze dostaje kasę. - Ale wie pani, co? Mam pytanie. Dlaczego dostałem 50 złotych, a mój kolega wczoraj dostał 200? - Wczoraj wszystko szło na satelitę, a dzisiaj tylko na kablówkę. |
Tak a propo:
Klik
Dodano: 2008-03-16 20:40
http://pl.youtube.com/watch?v=FaltKoth-8s
Black metal czyni cuda
Ja mam 20 lat, ty masz 20 lat ... i tak wszyscy umrzemy
Dodano: 2008-03-16 23:20
http://allegro.pl/phorum/read.php?f=260&i=485327&v=t&t=485273
To malo zabwne, ale pasuje.
"Nagość, phoszę państwa, jest demagogiczna, jest wphost socjalistyczna, bo i cóż by było, gdyby gmin odkhył, że nasza dupa taka sama?!"
Dodano: 2008-03-17 05:51
| mara napisał(a): |
| http://allegro.pl/phorum/read.php?f=260&i=485327&v=t&t=485273
To malo zabwne, ale pasuje. |
U nas krąży opowieśc o zabawie w kamienną twarz na podobnej zasadzie, ale jakoś nic nie wprowadzał w życie
Ja mam 20 lat, ty masz 20 lat ... i tak wszyscy umrzemy
Dodano: 2008-03-17 15:29
| 40i4 napisał(a): |
| Tak a propo:
Klik |
i to ja dostaję tytuł perwery miesiąca??? a toto to co??? :lol:
Przychodzi facet do apteki i widzi kolejkę ludzi:
- Puśćcie mnie bez kolejki, tam człowiek leży i czeka
Ludzie przepuszczają go bez kolejki:
- Poproszę prezerwatywę...
- Panie doktorze - żali się facet seksuologowi. - Moja żona zupełnie straciła zainteresowanie seksem.
- No tak... Dam panu takie pastylki, które działają na kobiety. Proszę niepostrzeżenie wrzucić jedną do napoju.
Wieczorem, kiedy żona poszła po kolację, mąż wrzucił pastylkę do filiżanki żony. Czeka, czeka i nic. Żadnej reakcji. Zaproponował więc wino, wrzucił żonie do kieliszka drugą pastylkę, a sam też postanowił łyknąć jedną. Położyli się spać. Nagle żona zaczyna się przeciągać i mruczy namiętnie:
- Misiu, jak ja potrzebuję mężczyzny...
Mąż przerażony, bo dzieje się z nim coś niedobrego, szepcze:
- O rany, ja też...
Mąż zabrał żonę na pierwszą w jej życiu partię golfa. Oczywiście pierwsze uderzenie żony w piłeczkę i... okno stojącego obok pola golfowego domku zostaje rozbite. Mąż trochę się zdenerwował:
- Mówiłem, żebyś uważała, a teraz trzeba będzie tam iść przepraszać i może nawet zapłacić.
Tak więc golfiści idą do domku i pukają w jego drzwi. Momentalnie dochodzi ze środka miły głos mężczyzny:
- Proszę wejść.
Po wejściu zauważają w domku: zbite kawałki szyby, rozbitą starą wazę i siedzącego na kanapie faceta. Ten pyta ich:
- Czy to wy zbiliście szybę?
- Tak... przepraszamy za to bardzo - odpowiadają golfiści.
- Hmm... właściwie to nie ma za co. Jestem dżinem, który był uwięziony w tej wazie kilkaset lat. Teraz powinienem spełnić 3 życzenia. Nie obrazicie się jak spełnię wam po jednym sam zostawiając sobie jedno na koniec?
- Nie, tak jest świetnie - odpowiada mąż. - Ja bym chciał dostawać milion dolarów co roku...
- Nie ma problemu - mówi dżin. - Do tego gwarantuję, że będziesz bardzo długo żył. A ty młoda kobieto, czego chcesz?
- Chciałabym mieć ogromny dom w każdym państwie, każdy z najlepszymi na świecie służącymi...
- Mówisz i masz - odpowiada dżin. - Do tego obiecuje ci, że do żadnego z nich nikt się nigdy nie włamie.
- A jakie jest twoje życzenie dżinie? - pyta małżeństwo.
- Ponieważ tak długo byłem uwięziony, nie marzę o niczym innym jak o seksie z tobą - zwraca się do kobiety dżin.
- I co ty na to kochanie? - pyta mąż. - Mamy tyle kasy i domy... może się zgódź?
Tak więc kobieta z dżinem idzie na pięterko... Całe popołudnie się kochają. Dżin jest wręcz nienasycony. Po 4 godzinach nieustannego seksu dżin złazi z kobiety, patrzy jej prosto w oczy i pyta:
- Ile macie lat, ty i twój mąż?
- Oboje mamy po 35.
- Coś ty!? 35 lat i wierzycie w dżiny?
W biurze pyta kolega kolegę:
- Co wycinasz z gazety?
- Notatkę o tym, jak mąż zamordował żonę, bo mu stale przeszukiwała kieszenie...
- I co masz zamiar zrobić z tym wycinkiem?
- Schowam do kieszeni!
Biegnie sobie króliczek przez sawannę i widzi hipopotama zwijającego skręta.
- Hipciu mój drogi brachu odłóż to świństwo. ono cię zabije. Żyj zdrowo jak ja! Pobiegaj ze mną zrobi ci to dobrze dla zdrowia!
Hipo myśli "No królik ma racje. W końcu trzeba to rzucić, a pobiegam z nim"
Biegną dalej a tam żyrafa szykuje sie do wciągnięcia krechy.
"Żyrafo! - krzyczy królik - odstaw to żyj zdrowo, pobiegaj z nami!"
Żyrafa dała sie na mówić i biegną dalej, Widzą sepa który nabija fajkę wodną.
"Sępie odstaw to świnstwo. Pobiegaj z nami"
"No czemu nie"
Biegną dalej i spotykają króla lwa który właśnie wbijał sobie heroine szykował
"Król odłóż to zamiast sie wyniszczać pobiegaj z nami" - rozpoczyna swój dialog królik.
"Ech królik ty zawsze takie pierdoły gadasz jak się speeda nawciągasz"
Student medycyny na egzaminie ma wymienić 3 zalety mleka matki. Siedzi i myśli. No i wymyślił:
1. jest w 100% naturalne
2. jest cieple (nie trzeba podgrzewać) i w tym momencie zabrakło mu inwencji. Siedzi, siedzi a czas leci.
Profesor ma zbierać już kartki, a student w ostatniej chwili wpada na genialny pomysł:
3. ma zajebiste opakowanie....
Dodano: 2008-03-17 19:52
| mara napisał(a): |
| http://allegro.pl/phorum/read.php?f=260&i=485327&v=t&t=485273
To malo zabwne, ale pasuje. |
I niech ktoś mi powie, że edukacja seksualna od 'młodych lat', to zły pomysł...
Ale żeby offtopa nie było:
http://www.joemonster.org/art/8880/Magia-makijazu
http://www.joemonster.org/art/8891/Kto-przyjmie-studentki-na-pokoj
Prawdziwa siła człowieka tkwi nie w uniesieniach, lecz w niewzruszonym spokoju.
Dodano: 2008-03-18 12:35
o taaak... magia mejkapu... w sumie chciałabym, żeby i mnie tak ktoś ubabrał tapetą, choć raz. ciekawam efektu... 8)
Cichy szept kobiety.
- Nie uważasz, że taka pozycja może być ryzykowna?
- Nie!... Jeśli skończę zanim zapalą światło na sali.
Lublin.
Izba Przyjęć Szpitala Miejskiego:
- Nazwisko?
- Kowalska.
- Rok rodzenia?
- 1990.
- Miejsce rodzenia?
- Mogę pokazać?
- Proszę bardzo.
- No to niech Pan się tu przysunie, doktorze...
- Dobrze, ale ja tylko tak jednym okiem zerknę...
I pochylili się razem nad mapą Lubelszczyzny...
Jeśli w autobusie komunikacji miejskiej uszczypniesz za tyłek kobietę, to:
- z prawdopodobieństwem 9% odwróci się i da ci po pysku,
- z prawdopodobieństwem 65% odwróci się i spyta: "och*jałeś?",
- z prawdopodobieństwem 25% nie zareaguje,
- z prawdopodobieństwem 1 % zostanie twoją żoną.
Krótko mówiąc - prawdopodobieństwo niewielkie, jednak lepiej nie ryzykować.
Dziewczyna wsiada do samochodu swojego chłopaka.
Chłopak z zafrasowaną miną obraca się do dziewczyny i mówi:
- Mam wielki problem, kochanie!
- Co się stało?
Chłopak z rezygnacją włącza radio:
- Posłuchaj sama!
W radiu słychać pieśń Liroya „Je*ać mi się chce” - „Więc powiedz TAK czy NIE? Co? Czy je*ać Ci się chce?”
Dziewczyna nie wytrzymuje:
- Czy Ty nie możesz za siebie? Znamy się dopiero od wczoraj! No widać, że masz problem. Wielki problem! Musisz coś z tym zrobić! Nie licz na mnie, jeśli zostawisz to tak jak jest!!!
Chłopak ze zrozumieniem kiwa głową i smutnym głosem mówi:
- Muszę coś z tym zrobić... Ale nawet nie wiem kiedy, ten lewy głośnik zaczął tak szumieć....
Po obejrzeniu filmu "Tajemnica Brokeback Mountain" amerykańscy kinomani zaproponowali jurorom Oskarów rozszerzenie listy kategorii o:
- Najlepszy aktor aktywny
- Najlepszy aktor pasywny i
- Najlepszy aktor tylnego planu
Rozmawia dwóch kowboi na prerii:
- Słuchaj, ostatnio byłem pod granicą meksykańską i z moja Senioritą uprawiałem seks w pozycji 114.
- Jak 114?
- Stary najpierw było fajnie, zawalczyliśmy 69, potem przyszedł jej Gringo i wsadził mi w tyłek Colta, kal. 45mm....
Dodano: 2008-03-18 13:40
hardcorowy pies:] :
http://www.yourdailymedia.com/media/1205313179/Death_Metal_Puppy
Hmmm. . . nie wiem czy już było :
http://pl.youtube.com/watch?v=DMwetl4t2ng
Wszystko dla Twojej SEKTY!!!
i zdolna kobieta :
http://www.yourfilehost.com/media.php?cat=video&file=2905poledancer.wmv
Dodano: 2008-03-18 14:04
co byś zrobił w takim momecie :)
http://e-boks.ovh.org/07.php
Odważni nie żyją długo, ale tchórzliwi nie żyją wcale..
Dodano: 2008-03-18 14:15
Egzamin:
- Omów państwo Ostrogotów
- Nie wiem...
- Dobrze, to omów państwo Wizygotów
- Też nie wiem
- Pytanie ratunkowe?
- Jeśli można...
- Porównaj państwo Ostrogotów z państwem Wizygotów.
Tylko pani z dziekanatu może więcej niż Chuck Norris.
Profesor do studenta na egzaminie:
- Czy pan w ogóle chce skończyć studia?
- Tak panie profesorze.
- No to właśnie pan skończył.
Dodano: 2008-03-18 15:49
Tak się zastanawiałam, wrzucić tu, czy do nostalicznego wątku "Koty..." :wink:
http://ffffound.com/image/2881f60303e1fe54a3f5378616fe67437baf0ba2
Dodano: 2008-03-19 19:35
Facet z kobietą są pierwszy raz w kasynie, stają przy stole do ruletki, kobieta pyta:
- Jaką liczbę mam obstawić?
Facet odpowiada:
- Może postaw na taką liczbę, która odpowiada twojej liczbie lat.
Kobieta obstawiła 25. Krupier rzuca i wypada 35... kobieta mdleje.
Żona informatyka wysyła go po zakupy.
- Kup parówki, a jak będą jajka, to kup dziesięć.
Chłopina po wejściu do sklepu pyta:
- Czy są jajka?
- Tak - odpowiada sprzedawca.
- To poproszę dziesięć parówek.
- Jak leci?
- Super, tylko palce mnie strasznie bolą.
- A, co się stało?
- Wczoraj na czacie mieliśmy imprezę i całą noc śpiewaliśmy.
Dodano: 2008-03-20 11:15
http://playwielkanoc.pl/
słodki wielkanocny króliczek
Ja mam 20 lat, ty masz 20 lat ... i tak wszyscy umrzemy
Dodano: 2008-03-20 13:09
http://pl.youtube.com/watch?v=DfCpmffFycc&feature=related[url]
To chyba niewiele ma wspólnego z tematem. No ale w sumie xD
– Mamo, tatuś się powiesił na strychu.
Przerażona kobieta biegnie na górę, patrzy, a tam nic nie ma.
– Prima Aprilis, tatuś się powiesił w piwnicy...
Ilu diskopolowców potrzeba, aby wytapetować pokój?
— To zależy, jak cienko się ich pokroi.
– Tato, babcia ciągle siedzi w wannie!
– A mówiłem ci, synu, dolej więcej kwasu!
Idzie sobie got ulicą ze szczurem na ramieniu. Mija ich starsza pani. Zaczyna się na nich gapić i pyta się:
– Co robisz z tą odrażającą kreaturą?
– Łii, łii, łii – odpowiada szczur.
"I'm not crazy. My reality is just different than yours" Alice in Wonderland "Amor ex oculis oriens in pectus cadit" Szkarłatny Kwiat
Dodano: 2008-03-20 22:32
Nie wiem czy to najodpowiedniejsze miejsce na ten temat, ale nie wydaje mi się on wart nowgo wątku, a śmieszny jest.
http://www.pardon.pl/artykul/4239/w_holandii_mozna_juz_uprawiac_seks_w_parkach_byle_po_cichu
AMO ERGO SUM / "najlepszy sposób na uniknięcie krytyki- nic nie robić i nic nie znaczyć" / "Every passing minute is another chance to turn it all around"
Dodano: 2008-03-21 09:55
Gdy wieczorne zgasną zorze,
zanim głowę do snu złożę,
modlitwę moją zanoszę,
Bogu Ojcu i Synowi.
Dopierdolcie sąsiadowi!
Dla siebie o nic nie proszę,
tylko mu dosrajcie, proszę!
Kto ja jestem?
Polak mały! Mały, zawistny i podły!
Jaki znak mój? Krwawe gały!
Oto wznoszę swoje modły do Boga, Maryi i Syna!
Zniszczcie tego skurwysyna!
Mojego rodaka, sąsiada, tego wroga, tego gada!
Żeby mu okradli garaż,
żeby go zdradzała stara,
żeby mu spalili sklep,
żeby dostał cegłą w łeb,
żeby mu się córka z czarnym
i w ogóle, żeby miał marnie!
Żeby miał AIDS – a i raka,
oto modlitwa Polaka!
enjoy the violence
Dodano: 2008-03-21 12:15
Co mówi kobieta po wyjściu z łazienki?
- Ładnie wyglądam?
Co mówi mężczyzna po wyjściu z łazienki?
- Na razie tam nie wchodź.
Rudy kocur z trudem przebijający się przez zaspy, z wysiłkiem odrywając swoją zmrożoną męskość od lodu krzyczy na całe gardło:
- No i kurwa gdzie?! Pytam was - gdzie jest ta pierdolona wiosna do kurwy nędzy? Co za pojebany kraj?! Gdzie dziewczyny, przebiśniegi, świergolenie skowronków?! Choćby ćwierkanie wróbli, choćby krakanie wron - gdzie to kurwa wszystko jest?! A odwilż kiedy wreszcie przyjdzie? Śnieg z nieba napierdala jakby ich tam w górze pojebało... Niby ponoć wiosna już jest, kurwa - łgarstwo i oszustwo na każdym kroku, kurwa ...
A ludzie słysząc kocie krzyki uśmiechają się do siebie i mówią łagodnie:
- Słyszysz jak się drze? Wiosna idzie... Kotów nie oszukasz...
Dodano: 2008-03-21 13:05
Polskie absurdy :)
http://e-boks.ovh.org/04.php
Swięta
http://www.picturepush.com/public/395650
Odważni nie żyją długo, ale tchórzliwi nie żyją wcale..
Dodano: 2008-03-21 17:44
pewna para była świeżo po ślubie - dwa tygodnie temu było wesele. mąż jakkolwiek wielce w małżonce zakochany, nabrał ochoty, by spotkać się ze swoimi starymi kumplami i poimprezować w ich ulubionym barze.
zaczął się więc ubierać i mówi do żony:
- kochanie wychodzę ale wrócę niedługo.
- a dokąd idziesz misiaczku? - spytała żona
- idę do baru ślicznotko. mam ochotę na małe piwko.
- chcesz piwko mój ukochany? - żona podeszła do lodówki i zaprezentowała mu 25 różnych rodzajów piwa z 12 różnych krajów: niemiec, holandii, anglii i innych.
mąż stanął zaskoczony i jedyne, co zdołał wydusić z siebie to:
- tak tak cukiereczku... ale w barze... no wiesz... te schłodzone kufle...
nie zdążył skończyć gdy żona mu przerwała:
- chcesz do piwa schłodzony kufel? nie ma problemu - i wyjęła z zamrażarki wielki oszroniony kufel.
ale mąż, choć nieco już blady z wrażenia, nie dawał za wygraną:
- no tak skarbie... ale w barach mają takie naprawdę świetne i pyszne przystawki... nie będę długo... wrócę naprawdę szybko... obiecuję.
- masz ochotę na przystawki niedźwiadku? - żona otworzyła drzwi szafki a tam: słone paluszki, chipsy, pieczone skrzydełka, marynowane grzybki i wiele innych smakołyków.
- ale kochanie... w barze... no wiesz... te męskie gadki... przeklinanie... niewyszukany język...
- chcesz przekleństw moje ciasteczko?? zatem pij to kurewskie piwo z jebanego zmrożonego kufla i żryj te pierdolone przystawki!!! jesteś teraz, do ciężkiego chuja żonaty i nigdzie kurwa nie wyjdziesz!!! pojąłeś debilu??!! :wink:
Dodano: 2008-03-21 19:06
Czy coś stoi na przeszkodzie, żeby pokochać paskudną dziewczynę?
- Nie stoi - właśnie to.
Pewna aktorka opowiada koleżance o niedawnym obiedzie ze znanym reżyserem:
- Pokazał mi scenariusz. Wiesz, główna rola jakby dla mnie stworzona.
Potem poszliśmy do niego, żeby omówić zamysł filmu. I w trakcie rozmowy ten bydlak mówi mi, że widzi mnie w roli pokojówki, która na ekranie nie mówi ani słowa!
- No i co? - pyta koleżanka.
- No wiesz, roześmiałam mu się prosto w jajka!
Tata odprowadza córkę do przedszkola. Idąc mijają 2 "bzykające się" psy.
Córka pyta:
- Tato? Co te pieski robią?
Ojciec nie wie, co odpowiedzieć dziecku, więc wymyśla na poczekaniu
- Bo wiesz, ten piesek na górze zwichnął sobie łapkę i ten drugi pomaga mu dojść do domku.
- Wiesz tato? To zupełnie jak w życiu! Ty komuś pomagasz a ten ktoś pie*doli cię prosto w du*ę!
Kocha się kobieta z facetem:
- Doo przodu... do przodu... Teraz do tyłu... trochę w bok...oooo... w lewo...lewo... takk... cofnij się teraz... Do przoooduuu...
Facet nie wytrzymał:
- Ty się chcesz kochać czy parkować?
- Dlaczego na łonie natury najlepiej kochać się z zezowatą kobietą?
- Bo przynajmniej ubrania przypilnuje.
Mama dala Jasiowi ostatnie 50 zlotych na zakupy (do wyplaty bylo jeszcze 2 tygodnie) i mówi Jaskowi:
- Jasiek kupisz chleb, margaryne i kawal sera. Reszta kasy trafia na stól. Jasiek poszedl do sklepu ale po drodze spodobal mu sie misiek za cale 50 zlotych. Kupil misia i pedzi do chaty. Matka na to:
- Jasiu k...wa co zes zrobil ty baranie, natychmiast idz sprzedaj tego misia. Jasiek bez namyslu poszedl opchnac misia sasiadce. Wchodzi do jej mieszkania a sasiadka w lózku z jakims facetem. Nagle rozlega sie pukanie do drzwi. Sasiadka wpycha faceta razem z Jasiem do szafy. Jasiek w szafie do faceta:
Jasiu - Kup pan misia
Facet - Spadaj chlopcze
Jasiu - Bo bede krzyczal
Facet - Masz piecdziesiat zlotych i sie zamknij
Jasiu - Oddaj misia
Facet - Nie oddam
Jasiu - Oddaj bo bede krzyczal
Sytuacja powtarza sie parenascie razy, Jasiu zarobil kasy od cholery, wraca do domu z zakupami (kawior, krewetki, szynki, i cala fure szmalu
jeszcze przytargal). Matka do Jasia:
- Jasiek chyba Bank obrabales, natychmiast do ksiedza idz sie wyspowiadac. Jasiek poszedl do kosciola, podchodzi do konfesjonalu i mówi:
- Ja w sprawie Misia,
- Spierdalaj juz nie mam kasy.
Do małego hoteliku przyjechali na miesiąc miodowy nowożeńcy. On - 95 lat, ona - 23. Cała obsługa zakładała się, czy pan "młody" przeżyje w ogóle noc poślubną. Rankiem panna młoda wyszła powoli z pokoju, zeszła po schodach trzymając się kurczowo poręczy, dowlokła się do baru i opadła z wysiłkiem na stołek.
"Co się pani stało? Wygląda pani, jak po zapasach z niedźwiedziem" pyta barman.
Ona odpowiada z rozpaczą:
"Myślałam, że miał na myśli pieniądze, kiedy mówił, że oszczędzał od 75 lat!..."
Pani w szkole nakazała dzieciom napisać wypracowanie, które miało by się kończyć zdaniem: "Matka jest tylko jedna". Na drugi dzień pani pyta się dzieci.
- No dzieci przeczytajcie co napisaliście - może zaczniemy od Małgosi.
- Mama jest kochająca przytula nas, układa do snu. Matka jest tylko jedna.
- Gosiu 5 siadaj. Teraz Pawełek
- Mam wyprowadza nas na spacery kupuje nam rowery. Matka jest tylko jedna.
- Pawełku 5 siadaj.
Wreszcie Pani przepytała prawie całą klasę. Pozostał tylko Jasiu.
- Jasiu a ty, co napisałeś?
- W domu balanga,a wódka leje się litrami, goście rzygają na dywan.
Nagle wódka się skończyła, więc matka do mnie: Jasiek skocz do lodówki przynieś dwie wódki. Idę do kuchni, otwieram lodówkę i drę się z kuchni:
Matka! Jest tylko jedna!
Dodano: 2008-03-22 00:03
Nie wiem czy było al pośle ^^
SZKOŁA JEST JAK FILM I TELEWIZJA!!!
Geografia - Discovery Channel
WF - Szkoła przetrwania
Religia - Dotyk anioła
Chemia - Szklana pułapka
Fizyka - E=mc2
Historia - Sensacje XX-wieku
J.Polski - Magia liter
Muzyka - Jaka to melodia?
Lekcja wychowawcza - Na każdy temat
Poprawka - Stawka większa niż życie
Nowy w klasie - Kosmita E.T
Ostatnia ławka - Róbta co chceta
Pan konserwator - MacGyver
Wyrwanie do odpowiedzi - Losowanie Lotto
Wywiadówka - Z archiwum X
Wakacje z rodzicami - Familiada
Woźny - Strażnik Teksasu
Korytarz szkolny - Ulica Sezamkowa
Powrót taty z wywiadówki - Wejście smoka
Szkoła - Świat według Kiepskich
"Dla moich marzeń toczę swe życie Dla pragnień nocy wypratruje Prawdę leżącą gdzie czasu granice Utratę wiary zbrodnią mianuje"